5 marca 2008 roku
Drogi pamiętniku, dziś dowiedziałam się, że stracę moją najlepszą przyjaciółkę!
Jak co dzień wstałam o 7.00, wyszłam z domu o 7.50 i wraz z Liz poszłyśmy razem do szkoły. Mieliśmy dziś test z matmy. Mam nadzieję że dobrze mi poszedł. Po szkole poszłam wraz Liz po Rosę (to młodsza siostra Liz). Dziś to ja odrabiam u niej lekcje. Na koniec Liz powiedziała mi, że po zakończeniu rok szkolnego, wyjedzie do Hiszpanii i jej więcej nie zobaczę. Było mi bardzo, bardzo smutno. Tak bardzo będzie mi jej bardzo brakowało, ponieważ jest moją najlepszą przyjaciółką!
Marta Pytel, IbG
6 marca 2008 roku
Drogi pamiętniku, nadal nie mogę pogodzić się z myślą, że Liz wyjeżdża, no ale cóż! Jak zwykle wstałam o tej samej porze i też o tej samej wyszłam z domu. W szkole pani rozdała test z matmy i wiesz co, mój pamiętniku? Dostałam B- najlepszą ocenę w całej klasie. Byłam bardzo zadowolona! Po szkole przyszłam do domu i pochwaliłam się ocenami, a następnie zjadłam kolację i położyłam się spać.
Marta Pytel, IbG
7 marca 2008 roku
Dziś przytrafiła mi się strasznie dziwna rzecz! Pani od francuskiego kazała nam wymyślić bajkę zawierającą siedem elementów.
Ja dostałam losowo :
Księcia, który miał kogoś uwolnić z wioski i magiczny patyk, który miał mu pomóc zabić smoka.
Do pomocy miał owada.
To miała być moja opowieść. Miałam bardzo dużo pomysłów, ale musiałam wybrać tylko jeden. Wymyśliłam historię o pewnym księciu, który chce zostać rycerzem, ale nie wie jak to osiągnąć. Idzie do lasu, spotyka tam owada, który mu proponuje układ polegający na tym, że jeśli uwolni księżniczkę, to dostanie swój tytuł rycerza. Następnie zabija smoka patykiem, który zamienia się w złoty miecz i uwalnia księżniczkę. Potem się w niej zakochuje i odrzuca marzenie, by zostać rycerzem.
I tu właśnie stało się coś dziwnego! Pani poprosiła, żebym wyszła z klasy i na nią zaczekała. Potem wypytywała mnie o ten tekst, bo uważała, że nie jest napisany przez czternastolatkę. Na początku nie wiedziałam, o co chodzi, ale pani powiedziała mi, że mój pomysł jest genialny. To był mój dzień!
Marta Pytel, IbG
20 lutego 2008 roku
Po ciężkim dniu w szkole przyszłam do domu, zrzuciłam ten strsznie ciężki plecak, przebrałam się i zrobiłam sobie coś do jedzenia. Zaraz po tym, jak zazwyczaj usiadłabym do lekcji, ale akurat w tym dniu nie mieliśmy żadnej pracy domowej, więc usiadłam sobie na parapet i zaczęłam kontemplować. Myslałam o chłopaku z mojej szkoły, w który mi się szalenie podobał. Każdego dnia przyglądam mu się podczas przerwy w szkolnej stołówce, ale szybko przestaję, bo widzę, że on bardziej interesuje się dziewczynami, które lubią wyróżniać się z tłumu, a ja do takich nie należę. Zadaję sobie ciągle to samo pytanie- co większość chłopców widzi w takich dziewczynach?!
Postanowiłam nie być gorsza od nich, jutro zamierzam do niego podejść i porozmawiać. Opowiem Wam jutro, jak mi poszło. Trzymajcie za mnie kciuki!
Anonim z IbG
21 lutego 2007 roku
Przybiegłam do domu najszybciej jak się dało, aby od razu napisać, co się dziś wydarzyło w szkole. Otóż wczoraj napisam, że podejdę do tego chłopca i z nim porozmawiam, ale w ciagu lekcji wpadłam na lepszy koncept, dzięki któremu mogę sprawdzić jaki on naprawdę jest. Moim pomysłem było, aby niby niechcący wyrzucić przed nim książki, sprawdzić jego reakcję i to czy jest on warty mego zainteresowania. Jeżeliby i to nic nie pomogło, to wolałabym o nim od razu zapomnieć. Tak właśnie zrobiłam! Podczas przerwy wzięłam ze sobą kilka książek; w pewnej chwili zobaczyłam, że mój wybraniec idzie korytarzem razem ze swoim kolegą i wyrzuciałam niechcący przed nim książki. Początkowo nie wiedział, jak się zachować ale w końcu pomógł mi je pozbierać. Byłam tak podekscytowana, że myślałam, że pęknę z radości! Zobaczymy jak dalej potoczą się sprawy, ale wiem, że nie zrezyguję tak szybko!
Anonim z IbG
Więcej artykułów…
Strona 1 z 2
- Start
- poprz.
- 1
- 2
- nast.
- Zakończenie



